poniedziałek , Grudzień 18 2017
Strona główna / MOTO Lifestyle / Felietony / Dlaczego giganci motoryzacji interesują się żeglarstwem?
mat.prasowe
mat.prasowe

Dlaczego giganci motoryzacji interesują się żeglarstwem?

Zacznijmy od tego, dlaczego ludzie kupują produkty klasy premium. Otóż nie od dziś wiadomo, że przedmioty uznawane za dobra luksusowe podwyższają samoocenę i postrzeganie przez otoczenie. Osoby ceniące klasę uważają, że np. drogie auta relaksują lepiej. Zapewniają wyciszenie przez izolację szybami tłumiącymi, masywnymi uszczelkami czy mikrofonami redukującymi dźwięki. Mają komfortowe fotele, kunsztowne oświetlenie i porywający, czysty dźwięk. Dodatkowo oferują wysokiej jakości wyposażenie całkowicie automatyzujące jazdę, a więc ograniczające pracę kierowcy. Bogaci uwielbiają splendor, wyjątkowość, wysoką jakość i cenę. Osoby uchodzące za świetnie radzące sobie w życiu, których kariera zawodowa kwietnie do tego stopnia, że mogą pozwolić sobie na luksus, przyciągają do siebie ludzi o podobnym statusie materialnym. To samonapędzająca się machina.

Co mają wspólnego samochody i łodzie?

Motoryzacja i żeglarstwo mają ze sobą dużo wspólnego. To nie tylko wysoka półka cenowa produktów i możliwości osiągalne dla wybranych. Te branże mocno się przenikają. Dążą do wykorzystania najnowszych rozwiązań technologicznych, testują aerodynamikę, elektronikę i mechanikę przyszłości. To wysoka klasa i rysujący się obraz wyjątkowości prezentowanych marek. Żeglarstwo jest idealnym nośnikiem reklamowym dla motoryzacji i odwrotnie, choć branża samochodowa nie daje aż tak dużego rozgłosu sprzedawcom łodzi.

Jak wyjawili organizatorzy Regat Pucharu Świata Świnoujście Match Race 2016: „Jako organizator cyklu regat matchowych, razem z marką Subaru podjęliśmy się połączenia idei żeglarstwa, czyli zdrowej rywalizacji, razem z pasją i profesjonalizmem, jakie prezentuje marka. Subaru wspiera nas przy realizacji cyklu regat meczowych, dostarczając sprzęt najwyższej klasy. Dzięki Subaru posiadamy najlepszą flotę do holowania łódek – Subaru Outback 4WD Boxer Diesel. Marka jest obecna na najwyższej klasy wydarzeniach cyklu Polish Match Tour, m.in. na tegorocznych Regatach Pucharu Świata Świnoujście Match Race, czy Szczecin Match Race, podczas których kontakt z marką miało ok. 100 tys. widzów”. Te liczby robią wrażenie i na pewno dają marce wymierne korzyści.

Trzeba zjawić się w dobrym miejscu i czasie wśród odpowiednich ludzi

mat.prasowe
mat.prasowe

Osoby uchodzące za bogate interesują się elitarnymi sportami, kupują dobra luksusowe i mogą sobie pozwolić na drogie inwestycje. Żeglarstwo oznacza prestiż i przyciąga do siebie odpowiednią grupę ludzi. To ich poszukują sponsorzy z dużym kapitałem inwestycyjnym oraz marki aut klasy premium. Marki motoryzacyjne próbują więc zwrócić na siebie ich uwagę. W tym wypadku luksus przyciąga luksus, dając wybór zorientowanym na wysoką jakość, za którą się płaci.

Ekskluzywne marki motoryzacyjne chcą więc kojarzyć się z elitarnymi kręgami. Inwestują w „głód sukcesu”. Chcą być rozpoznawalne, budując odpowiedni wizerunek firmy. To wkład w nowe możliwości biznesowe, przyciągnięcie odpowiednich klientów i zachęcenie inwestorów do wspólnych działań, które dadzą odpowiednie zyski.

Międzynarodowe regaty z gośćmi z całego świata, śmietanką towarzyską oraz szumem medialnym wokół imprezy to najlepsze miejsce do promocji własnej, luksusowej marki. Na regatach każdy wie, że jest częścią czegoś wzniosłego, czuje się wybranym i otoczonym najwyższą klasą produktów. W pamięci pozostają zlepki informacji, które szczególnie biorą udział w procesie psychologicznego wyboru kupowanych dóbr.

Luksusowe jachty z Polski podbijają światowe rynki

Polski przemysł jachtowy jest znany na całym świecie. Zajmujemy 2. miejsce (zaraz po USA), wśród producentów najlepszych jachtów o długości 6-9m. Wizytówką naszego przemysłu żeglarskiego są również: 15 m jachty żaglowe z Delphia Yachts, 24 m jachty motorowe Galeon oraz megajachty Sunreef Yachts o długości do 30 metrów. Stocznia Sunreef Yachts z Gdańska jest również liderem w produkcji luksusowych katamaranów dla klientów na całym świecie. „Jesteśmy jedyną firmą na świecie, która produkuje tak luksusowe katamarany, ale wszystko robimy na wyłączne zamówienie klienta; nie ma dwóch takich samych łódek” – tłumaczy Karolina Paszkiewicz, menedżer ds. PR i marketingu Sunreef Yachts.

mat.prasowe
mat.prasowe

Polskie jachty ceni głównie zachód

Najlepszymi klientami polskich stoczni są inwestorzy z USA, Bliskiego Wschodu oraz Izraela. Kupują u nas również Niemcy, Rosjanie, Skandynawowie, Francuzi czy Australijczycy. Polscy nabywcy to wciąż niewielki procent kupujących. Głównymi klientami są ludzie z branży żeglarskiej, np. producenci silników używanych w przemyśle wodnym oraz milionerzy z fantazją. Jak mówi redaktor naczelny Portalu Morskiego, Grzegorz Landowski: „jednostki polskich firm już nie konkurują z zachodnimi przede wszystkim niższą ceną, bo często są nawet droższe, ale jakość ich wykonania jest taka, że klient jest skłonny zapłacić”.

Droga „zabawka”

Produkowany w Polsce katamaran o długości 60 stóp potrafi kosztować 1,5 mln euro, jacht żaglowy-74 stopowy 3,8 mln euro, łodzie motorowe-8m to koszy 5-20 tys. euro, jachty motorowe kosztują 100 tys. euro. W projektach są trimarany, które kosztują nawet i 50 mln euro. To jednostki produkowane wg polskiej myśli technicznej i zgodnie z polskimi projektami. W tej cenie jest nie tylko najwyższej klasy łódź. Polskie stocznie sprzedają luksus, precyzję, wysoką jakość wykonania i atmosferę, choć niełatwo było przekonać strategicznych klientów, że z tego rejonu świata może pochodzić coś luksusowego.

Polscy miliarderzy wynajmują swoje jednostki

Skoro niemal cały świat zaopatruje się w polskie jachty, również najbogatsi Polacy są klientami stoczni.

Jan Kulczyk, który miał jacht o długości 90 m, był sklasyfikowany na 40. miejscu wśród posiadaczy największych jednostek. Do swojego jachtu przyjeżdżał najlepszą limuzyną Audi A8 lub luksusowym Volkswagenem Phaeton.  Zbigniew Niemczycki jest posiadaczem niezapomnianej Juraty. Z kolei Józef Wojciechowski, właściciel dewelopera JW Construction, do niedawna posiadał 40-metrowy jacht WestinPort. Podjeżdżał do niego między innymi Hummerem czy Bentleyem.

Ich jednostki są piękne i drogie, ale również niemało płaci się za ich utrzymanie. Dlatego aby móc bez przeszkód zacumować jacht w porcie Capri za 2900 euro na dzień czy w Porto Cervo za 2500 albo w Cannes za 1000 euro, a dodatkowo opłacić drogą obsługę, tankowanie i serwis, biznesmeni często wynajmują swoje pokłady.

Tydzień na jachcie Zbigniewa Niemczyckiego kosztuje niemal 60 tys. euro, a do niedawna na jachcie Jana Kulczyka można było spędzić tydzień za 800 tys. zł.

Należy dać się zapamiętać

Marki samochodowe starają się więc być jak najbardziej rozpoznawalne. Odpowiednie obrandowanie łodzi i ubrań załóg regatowych, wszechobecne banery reklamowe, ekspozycja samochodów, a nawet marketing szeptany w kręgach, mają tylko jedno zadanie. Pozytywnie utrwalić się w pamięci uczestników spotkania i wpłynąć na ich późniejsze decyzje inwestycyjne.

Najlepsi wśród najlepszych

mat.prasowe
mat.prasowe

Z pozytywnego wizerunku marki samochodowej, zbudowanej między innymi podczas działań w branży żeglarskiej, idealnie korzysta BMW. Jest wsparciem ekonomicznym podczas najstarszych i prestiżowych regat America’s Cup. Volvo z kolei jest tytularnym, głównym sponsorem Volvo Ocean Race oraz Volvo Gdynia Sailing Days, a Ford Kite Cum od zawsze kojarzy się z prestiżowym Pucharem Polski w Kitesurfingu. Z kolei Toyota nie sygnuje żadnych zawodów żeglarskich, ale wspiera załogę z Nowej Zelandii, uchodzącą za jedną z najlepszych np. podczas Pucharu Ameryki. Audi jest partnerem Żeglarstwa Bundesligi.

Wystarczy też spojrzeć na listę wystawców targów „Wiatr i Woda” 2017 w Gdyni. Celem targów jest promocja żeglarstwa i sportów wodnych oraz firm ściśle związanych z tematem. Wśród pieczołowicie dobranych marek jachtów, motorówek czy akcesoriów, możemy znaleźć stoiska Maserati czy Mercedesa.

Podobnie było podczas Energa Sopot Match Race w 2016 r. Notatka na stronie Entertheroom.pl została przeczytana przez kilkadziesiąt tysięcy osób: „Partnerem tegorocznej edycji jest Volvo Car Poland. W związku z tym mamy nie lada gratkę dla fanów motoryzacji i pięknych aut. Podczas regat odbędzie się prezentacja najnowszych modeli szwedzkiej marki. Zobaczymy elegancką limuzynę S90, V90 – szlachetne kombi – oraz czteromiejscową, luksusową wersję XC90 Excellence. Będziemy też świadkami polskiej premiery modelu V60 Polestar z nowym silnikiem Drive-E 367 KM. Oprócz tego dostaniemy darmowe pyszności! Specjalnie dla gości firma Volvo otwiera na czas regat swoją kafejkę Fika Cafe. Fika? Co to znaczy? Fika to szwedzka nazwa przerwy na drugie śniadanie. Dostaniemy pyszną kawę i cynamonowe bułeczki. Molo, widowisko, piękne auta i smakołyki? To wszystko może narobić apetytu! Zapraszamy na regaty w Sopocie!”.

To na pewno zrobiło wrażenie na każdym! Firma odniosła sukces i zyskała nowych, bogatych inwestorów.

Marki motoryzacyjne inwestują nie tylko w żeglarstwo

Marki motoryzacyjne po mistrzowsku korzystają z możliwości reklamowych, które otwierają przed nimi współpracę z innymi dziedzinami życia.

Toyota jest oficjalnym samochodem futbolowego klubu Indianapolis Colts i pojawia się w praktycznie w każdej reklamie drużyny. Dzięki temu buduje pozytywny wizerunek marki w USA. Ford sponsoruje mecze Champions League, a Hyundai i Kia cenią sobie współpracę z FIFA.

Skoda jest wsparciem finansowym dla polskiej ligi hokejowej, natomiast Fiat patronuje wyścigowi kolarskiemu Tour The Pologne. Z kolei Audi i Mercedes wspiera golf, Volkswagen Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Nowym Jorku, Renault wozi uczestników festiwalu Cinemagic.pl, a Porsche dało niemałą kwotę na renowację organów w kościele św. Mikołaja w Lipsku.

Nośnikami reklamowymi dla branży motoryzacyjnej są koszulki, kaski i spodenki kolarzy, skoczków narciarskich, a także gwiazd kina i telewizji.

Wysoka klasa za kasę

Głównym zadaniem obecności marek motoryzacyjnych na wydarzeniach żeglarskich i regatach jest więc dotarcie z reklamą do odbiorców. Chcą wbić się w pamięć jak największej ilości osób, szczególnie z wyżyn społecznych. Giganci motoryzacyjni chcą zarabiać, a klienci czuć się wyjątkowo. Każdy pragnie być usatysfakcjonowany. Też tak uważasz?

 

Autorem wpisu jest Darek Koza, redaktor bloga motoryzacyjnego i miłośnik szybkiej jazdy.

Skomentuj

komentarzy

Zobacz również

Auto Detailing - samochodowa utopia-06594

[Felieton] Auto-detailing – czyli motoryzacyjna utopia

Od kilku lat w całej Polsce trwa moda na auto-detailing. Studia zaawansowanej kosmetyki samochodowej powstają ...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>