niedziela , 17 października 2021
Baner-MB-Witman-750x200-stycze-2021
BnaerToyotaWalder-nowaToyotaHighlander750x200luty2021
Baner_Porsche_Centrum_Sopot_wrzesień2021_Taycan
previous arrow
next arrow
Baner-MB-Witman-750x200-stycze-2021
BnaerToyotaWalder-nowaToyotaHighlander750x200luty2021
Baner_Porsche_Centrum_Sopot_wrzesień2021_Taycan
previous arrow
next arrow
Volv Car Plichta Gdynia - baner czerwiec
Volv Car Plichta Gdynia - baner czerwiec
previous arrow
next arrow

[Felieton] Auto-detailing – czyli motoryzacyjna utopia

Od kilku lat w całej Polsce trwa moda na auto-detailing. Studia zaawansowanej kosmetyki samochodowej powstają jak grzyby po deszczu, a miłośnicy samochodów coraz częściej i chętniej oddają swoje perełki na takie zabiegi, trwające często nawet kilka dni. Sęk w tym… że to najczęściej bzdura! Auto-detailing jest jak historia z Yeti’m, albo potworem z Loch Ness – podobno istnieje, ale widzieli to nieliczni.

Głęboki schowek do którego dna nie sięga detailingowy odkurzacz?
Głęboki schowek do którego dna nie sięga detailingowy odkurzacz?

Ten tekst jest felietonem – czyli moją prywatną, subiektywną opinią. Co za tym idzie opisuję sytuację na podstawie własnych doświadczeń, a nie danych statystycznych.

Z usług firm detailingowych korzystałem trzy razy. Ponadto kilka razy widziałem efekty prac firm świadczących tego typu usługi. Na czym polega problem? Na nadużyciu.

Zjawisko to jest dość powszechne w naszym kraju. Zwykło się wszystko nazywać lepiej, niż ma to miejsce w rzeczywistości.

Hotel z dużą wanną w piwnicy to SPA, „kawalerka” po remoncie staje się apartamentem, darmowa woda mineralna w hotelowym holu przy recepcji to all inclusive, a… osiedlowa myjnia samochodowa staje się studiem auto-detailinogowym.

Być może się mylę, może wymagam zbyt wiele, ale czy auto-detailing nie ma czegoś wspólnego z detalami? Dla mnie – samochód po skorzystaniu z takiej usługi powinien być nieskazitelny, w zakresie którego ten detailing dotyczy.

Auto Detailing - samochodowa utopia-06596
Pas bezpieczeństwa nie wchodzi w skład pakietu „kompletne czyszczenie wnętrza”?

Jeśli zamawiam usługę „kompletne czyszczenie wnętrza” – to czy powinien wyszczególnić, że życzę sobie również dokładne umycie przedniej szyby? Albo odkurzenie przestrzeni pod fotelem kierowcy i pasażera. A czy wyczyszczenie lub po prostu odkurzenie popielniczki to już za daleko idący „detailing”? Pranie pasów bezpieczeństwa…?

Czy w pojęciu detailingu dopuszcza się oddanie klientowi samochodu z brudnym schowkiem, albo martwymi po lecie owadami na tylnej półce?

Oczekiwanie, że sprzątanie obejmie również bagażnik, ze schowkami czy przestrzenią na koło zapasowe to już oczywiście bezczelność i wykraczanie daleko poza normy „detailingu”…

I w tym miejscu pojawia się koronny polski argument czyli cena. Naprawdę fajnie, że jest ona atrakcyjna – szanuje i doceniam, ale wybrałem „studio detailingowe”, bo chciałem, aby samochód był naprawdę dobrze sprzątnięty, tym bardziej, że dotyczy to nowo zakupionego samochodu używanego. W przeciwnym razie, mając więcej czasu, albo mniej pieniędzy, pojechałbym do Pana Władysława, który ma duży garaż z kanałem na blokowym osiedlu i paroletni odkurzacz piorący. Przynajmniej tak mówi. I jak mówi „za stówkę” ogarnie wnętrze tak, że mucha nie siada.

Auto Detailing - samochodowa utopia-06589
Środek zdjęcia, u góry. Martwa osa na tylnym podszybiu – jedna ze 120 000, które padły tego lata… na szczęście w moim samochodzie tylko jedna.

No i na tym to polega. Jeśli proszę o wymianę opon z letnich na zimowe i słyszę 25 zł to czy powinienem się zdziwić, jeśli wymienione zostaną tylko dwie sztuki i to nie na osi, lecz po stronie prawej lub lewej?

Auto Detailing - samochodowa utopia-06592
Czy studio detailingowe po kompletnym sprzątaniu wnętrza może oddać samochód w takim stanie?

Zmierzając do brzegu – na pewno auto-detailing jest czymś co istnieje naprawdę. Przeglądając chociażby profile trójmiejskich firm detailingowych, widzę, że mają oni pojęcie czym jest detailing. Do tego stopnia, że sprzątając samochód wyciągają fotele i kanapy, a polerując lakier demontują reflektory i emblematy. Brawo! O to w tym chodzi.

Ale nie wierzcie, że wszędzie tam, gdzie widnieje napis „detailing” ogarną Wam samochód tak, jak sobie to wyobrażacie.

Pozostaje sobie życzyć, aby wulkanizatorzy nie wypisywali haseł „tuning” na swoich siedzibach… owszem, właściwości jezdne pojazdów rzeczywiście często potrafią znacząco poprawić, ale do Brabus’a, Novitec Rosso, albo TechArt jednak trochę jeszcze brakuje…

Skomentuj

komentarzy

Zobacz również

Mercedes-Benz SL500 Brabus, kastomowy Chevrolet i rzadki Opel – studio Precyzyjni w pełni sezonu

Wiosna to dobry czas dla studiów zaawansowanej kosmetyki samochodowej. W tym okresie często pojawiają się …

2 komentarze

  1. Brawo! Cieszę się, że ktoś, kto zauważył problem pisze o tym. Cały ambaras sytuacji polega na szkoleniach… Firmy, które mają guzik do roboty wynajdują sobie sposób na przytulenie kilku tysi w zamian za zebranie grupki naiwnych, którym prezentuje się mycie auta technologią zaczerpniętą z filmików na Youtube (są tam ciekawe rzeczy, ale na szkoleniach przekaz jest raczej tez z tych gorszych). Samo szkolenie przebiega oczywiście sympatycznie – jest kawa, herbata, ciastka, wspólne zdjęcia, certyfikaty, opowiadanie o produktach, przybijanie piątek itd… Potem wychodzi z tego grupka „uczniów” uzbrojonych w w/w certyfikaty i zaczyna się „przygoda z detailingiem”… I tu słusznie autor zauważył – studia otwierają się jak grzyby po deszczu, każdy z właścicieli ma pozytywną wizję, że w kolejce będą ustawiać się Ferrari 458 i Enzo na zrobienie lakieru, a właściciele Lambo będą błagać, żeby ogarnąć właśnie u nich auto… Rzeczywistość jest jednak inna, zaczyna brakować pomysłów więc – albo zamykamy, albo szkolimy (mamy certyfikat, więc umiemy, to szkolimy) – koło się zamyka… Profesjonaliści zawsze będą mieli pracę, jednak „nowi” psują rynek nie tylko cenami (wiadomo, jestem nowy, chcę zarobić, więc robię tanio), ale przede wszystkim jakością pracy!! Potem ludzie myślą, że detailing to polerka z woskiem za 200zł, albo sprzątanie bez schowków, bo w cenniku każdy schowek +2zł.

    Właściciel artykułu ma całkowitą rację, poza jednym – pasy bezpieczeństwa to mocno dyskusyjna sprawa przez wzgląd na bezpieczeństwo użytkowników, ale takie rzeczy omawia się z klientem na miejscu. Reszta MUSI być zrobiona!

    Nie pozdrawiam taniej, garażowej konkurencji
    Pozdrawiam detailerów z krwi i kości

  2. dobry detailing jest w cenie i popieram, ma być super dokładny, detale zawsze firma do której auta odstawiałem uzgadnia itp. polecam gorąco na car detailing warszawa firmę https://warszawa.ziebartpolska.pl – na nich nigdy się nie zawiodłem a trzecie auto mi ogarniali ostatnio dosyć kompleksowo od sprzątania, przez powłoki, po oklejanie i płacę ale wiem co dostaję w zmiana, bdb wykonaną robotę

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *