Baner-MB-Witman-750x200-stycze-2021
porsche_700x200-baner-2021
BnaerToyotaWalder-nowaToyotaHighlander750x200luty2021
previous arrow
next arrow
Baner-MB-Witman-750x200-stycze-2021
porsche_700x200-baner-2021
BnaerToyotaWalder-nowaToyotaHighlander750x200luty2021
previous arrow
next arrow
Volv Car Plichta Gdynia - baner czerwiec
Volv Car Plichta Gdynia - baner 2 czerwiec
previous arrow
next arrow

Felieton – Święta zza kierownicy nowego BMW X6

Święta. Magiczny okres, pełen ciepła, uprzejmości i… pośpiechu. Każdy ma coś pilnego do załatwienia. Gdzieś musi podjechać, coś kupić, kogoś odwiedzić. Miasta i galerie handlowe całymi godzinami szykowały się do tego okresu już w listopadzie. W gąszczu kolorowych światełek i świątecznych dekoracji giną w oczach kierowcy nawet światła sygnalizacji świetlnej. Do tego spory ruch na ulicach, korki, zatory i roztargnieni piesi. Brniemy więc przez gąszcz ozdób i zabieganych zakupoholików zwiedzając świąteczne iluminację Trójmiasta.  

BMW X6 (34)Pod hipermarketami i galeriami  – czy to nad Bałtykiem czy na Riwierze – tłumy ludzi wynoszą co wpadło im w ręce w zakupowej gorączce. Pani, która przyjechała swoim srebrnym Mercedesem SLK pcha do bagażnika (jakie to szczęście, że przy tej pogodzie nie ma tam dachu… ) swoje zakupy, co przypomina zachowanie rodaków lecących samolotami tanich linii lotniczych, którzy za wszelką cenę próbują do schowka na bagaż podręczny wcisnąć plecak z ekwipunkiem na 3-tygodniową eksploracje górnego dorzecza Amazonii.

BMW X6 dodatek (1)W jednej chwili wyobrażenia na temat kryzysu finansowego polskiego społeczeństwa odchodzą do lamusa. Potok zakupowych toreb, pod którymi najprawdopodobniej znajdują się żywe istoty wydaje się nie mieć końca. Jaki tego urok? A no taki, że przez większość roku statystyczny Kowalski oszczędza. Dlatego w ten magiczny czas nie odbiera sobie przyjemności zrobienia prezentu ukochanej osobie czy kupienia tego, co po prostu, tak po ludzku mu się spodoba.

Czasami dobrze byłoby od tego uciec, odizolować się, ale równocześnie nie tracić z oczu tych, bądź co bądź, ładnych widoków. Co by nie mówić choinki, bombki i wszelkiej maści świecidełka nie są codziennym widokiem, więc dawkowane z umiarem i w ładnej formie cieszą oczy i radują serce.

A jeśli izolować się od deszczu, wiatru i tłumów… to w jaki sposób?

Przedświąteczny test jakiegoś ciekawego samochodu – to jest myśl! Nie zastanawiając się ani chwili rozesłałem kilka maili do trójmiejskich dealerów.

Odpowiedź nadeszła od firmy BMW Zdunek. Zaproponowano mi kilka modeli do wyboru. W tym ten najnowszy i to był mój wybór.

BMW X6

W strugach grudniowego deszczu  i przy huraganowym wietrze stoję przed wielkim, białym pomnikiem bawarskiej inżynierii…

Z nieba spadają hektolitry wody, niesione przez huraganowy wiatr – taka typowa, przedświąteczna aura. Jeżeli w tej sytuacji spodziewacie się tego co chcę napisać o najnowszej generacji BMW X6 to czytajcie dalej, bo możecie się zdziwić.

Sam nie wiem... podoba mi się, czy nie ?
Sam nie wiem… podoba mi się, czy nie ?

Moja opinia na temat tego samochodu od samego początku nie była pochlebna. Ale przecież podobno tylko krowa nie zmienia zdania.
Ja na przykład zmieniam je bardzo często. Zdarza mi się wyjść na ulicę będąc przekonanym, że BMW 5 GT to najbrzydszy samochód świata, a wracając z powrotem stwierdzić, że w życiu nie widziałem nic lepszego.

Z X6 było podobnie. Najpierw, w 2007 roku, kiedy na rynek wchodziła pierwsza generacja oznaczona wewnętrznym kodem E71 stwierdziłem, że SUV w wersji „coupe” nie może się sprawdzić, a później plułem sobie w brodę, bo dzisiaj jestem w nim totalnie zakochany.

Są już pierwsi naśladowcy tego rozwiązania. Mercedes po 7 latach przygotował swoją odpowiedź na X6. Nazywa się GLE i jest, przepraszam, ale nie da się tego inaczej nazwać, kopią sportowego SUV-a BMW (wygooglujcie hasło; „Mercedes GLE BMW X6„). Niemiecki producent zafascynowany możliwościami chińskiego rynku, prawdopodobnie rekrutował tam też swoich stylistów, bo po pierwszych zdjęciach prasowych na myśl przychodzi nieznane w państwie środka słowo plagiat…

Wracając do X6, nowa generacja nie urzekła mnie swoim wyglądem ani na zdjęciach, ani na żywo. Unikam stwierdzenia, że jest brzydkie, ale póki co nie zachwycę się też jego aparycją.

BMW X6 (23)Nadwozie jest wielkie, masywne i muskularne. Teraz jeszcze czyste i błyszczące, pokryte ciągle przybywającymi kroplami deszczu. Przedni grill wznosi się pionowo z przodu jak orłowskie klify w Gdyni, charakterystyczne nerki są wielkości wystarczającej do wessania pod maskę małego psa, a logo z biało-niebieską szachownicą jest na wysokości oczu przeciętnego 12-latka. Majestat tego samochodu robi wrażenie.

Jajowaty dach opada pod zbliżonym kątem jak w Porsche 911 z odstającym kuprem, będącym zwieńczeniem tego wielkiego samochodu. I wszystko byłoby ładniejsze, gdyby efektu tego nie psuły koła. 19 cali średnicy to zdecydowanie dużo, sęk w tym, że przy wielkości nowego X6 F16 całkowicie giną one w potężnym nadwoziu, sprawiając wrażenie wielkiej kanapy, na malutkich kółeczkach.  Nawet M-Pakiet w testowanym egzemplarzu nie poprawił zaburzonych proporcji spowodowanych zwyczajnie za małymi kołami w rozmiarze 255/55/19 (sic!).

BMW X6 (5)

Ale… 

Odgradzając się od tłumów na ulicach i zasiadając we wnętrzu X6 zauważam to, co w BMW charakterystyczne od kilku lat. Po pierwsze jakość wykończenia, która jest wyśmienita. Po drugie, ilość elektroniki i technologii jest przytłaczająca. Elektronicznych urządzeń wystarczyłoby do zapełnienia stoiska RTV dużego, sieciowego sklepu.

fnuiz
Kamery dookoła samochodu umożliwiające zobaczenie tego co przed nim, za nim i po bokach, a nawet wygenerowanie obrazu z lotu ptaka.
Komputer pokładowy pozwala na personalizację samochodu w każdym zakresie. Ustalić można nawet kąt otwarcia pokrywy bagażnika, a także wybrać jedną z kilku opcji kolorystycznych podświetlenia kokpitu. Nie wspominając o tym, że rozbudowany system multimedialny umożliwia zapoznanie się z wirtualną instrukcją obsługi, wraz z animacjami pokazującymi działanie niektórych elementów na centralnym monitorze.

Podróż przez mokre i zatłoczone Trójmiasto.

Świąteczne zwiedzanie rozpocząłem w centrum Gdyni. W sobotę. W ostatni weekend przed świętami. Na domiar złego o godzinie 14:00. Łatwo wyobrazić sobie co się wtedy dzieje na ulicach naszej metropolii. W dodatku ta apokaliptyczna pogoda… i nie działająca świąteczna iluminacja na Skwerze Kościuszki…

BMW X6 (41)X6 pomimo sportowego charakteru jest wygodne, szczególnie na miejskich duktach, tu i ówdzie przyodzianych w dziury i koleiny. Podwyższone zawieszenie daje spokój psychiczny w kwestii krawężników i przede wszystkim zapewnia dobrą widoczność. Przepastne przednie fotele gwarantują komfort i przestrzeń, których w prawdzie pozazdrościć mogą pasażerowie tylnej kanapy, ale… w końcu jestem kierowcą i podrózuje z moją Ukochaną, więc koncentrujemy się dzisiaj na przedniej części kabiny. Przecież to w końcu „coupe”, więc tylną kanapę traktuje się awaryjnie.

BMW X6 dodatekWspólnie pokonujemy kilometry dzielące nas od domu w Gdańsku. Dwadzieścia parę kilometrów prawdziwej drogowej męki. Korki, które nagle znikają jak budżetowe pieniądze, by powrócić ze zdwojoną siłą w postaci nieruchliwej, blaszanej masy blokującej oba pasy w każdym kierunku Alei Zwycięstwa.

Aktywny system start&stop i ekonomiczny tryb jazdy powoduje ciągłe gaszenie i odpalanie silnika. Przejeżdżam 6 metrów i powtórka. Czułem, że „moje” BMW ma tego dosyć, a mnie uważa za idiotę. W Orłowie, po minięciu mekki zakupowej w postaci galerii handlowej ruch się rozładowuje.

X6 w trybie sportowym.

BMW X6 (2)Samochód mam do swojej dyspozycji od 3 godzin i po raz pierwszy mam okazję osiągnąć prędkość wyższą niż 12 km/h. Z wrażenia przełączam się w sportowy tryb jazdy, tak jakby na miejskim odcinku coś to dało…

Nagle świat się zmienia! Elektronicznie generowany obraz zegarów zmienia styl i barwę, słyszę silnik, czuję wyostrzone reakcję na gaz i zmienioną charakterystykę pracy układu kierowniczego. Pomimo, że jadę przepisowo 50 km/h to jednak chce mi się jechać. X6 dzielnie przedziera się przez zalane ulice rozbryzgując wodę z kałuży na pobocze.

Imprezowa stolica lansu czyli Sopot, jest tego dnia łaskawa dla kierowców. Korek ma raptem 500-600 metrów. Udaje mi się dotrzeć w rejony mola i zobaczyć jak udekorowane zostały okoliczne hotele. Szczerze mówiąc nic nadzwyczajnego… może na Święta mają już komplet ?

BMW X6 (3)

Ale mam pomysł by dostarczyć sobie trochę rozrywki i przez Brodwino, przebić się na ulicę Sopocką , następnie poprzez Karwiny, nie mijając po drodze żadnych większych centrów handlowych dostać się na obwodnice. Nie bez znaczenia jest tu leśny odcinek zwieńczony „patelnią” w stylu górskich rajdów.

Zapewne każdy kto czyta ten tekst zna tez hasło reklamowe BMW – „radość z jazdy”. Znają je także sprzedawcy z salonu BMW Zdunek i głowę daję zabierają tu swoich klientów by Ci zatracili się w pasji prowadzenia bawarskich samochodów.

O tak! Radość to mało powiedziane. Ta droga pasuje do X6 jak śnieg do alpejskiego szczytu. I w jednej chwili nawet ta koszmarna pogoda przestaje mi przeszkadzać. To jak prowadzi się X6 jest trudne do opisania. Moc silnika 3-litrowego diesla to raptem 258 koni mechanicznych, co przy masie 2120 kg wydaje się mało interesującą perspektywą, ale jednak!

Pokonując mokrą, krętą drogę po prostu nie mogę uwierzyć, że prowadzę wielki, 5-metrowy, 2 tonowy samochód z bagażnikiem i miejscem dla 5 osób, bo czuje się jakbym siedział w małym i lekkim sportowym samochodzie. Podobne odczucia miałem prowadząc Maserati Ghibli, które skradło moje serce i już zbieram na nie pieniądze. Choć jest równie wielkie jak X6, to na drodze zachowuje się bardziej jak BMW serii 3, niż 5-metrowa limuzyna. W BMW dodatkowo jest jeszcze napęd na 4 koła, który daje niewiarygodną trakcję. A najlepsze jest to, że kierowca cały czas ma odczucie, że to iż wciąż znajduje się na drodze i zmierza w pożądanym kierunku, jest  jego zasługą, a nie samochodu.

Inżynieria  Bawarczyków w zakresie konstrukcji podwozia powinna zostać nagrodzona Noblem z dziedziny fizyki, bo nieprzyzwoita poprawność i drogowy majestat ich dzieł przeczy prawom, które wpajane są w szkołach. Nawet nie chce myśleć jak zachowało by się w tej sytuacji X6 w wersji, nie z pakietem, lecz w wersji M!!!

7 minutowa frajda kończy się przejazdem przez Karwiny i wjazdem na obwodnicę. Tam przy dużych prędkościach podziwiam stabilność X6 i to pomimo bocznych podmuchów wiatru. Wspólnie zastanawiamy się w jakim stanie są świąteczne zakupy, które były w bagażniku oraz czy wciąż tam są…

Matarnia spowolniła nas korkiem. To też prawo fizyki. Pewne i jasne. Potężne centrum handlowe generuje ruch jak opublikowanie rzekomo skradzionych zdjęć z chmury hollywoodzkiej gwiazdy.

BMW X6 (7)

Wreszcie dojeżdżamy na miejsce. Parkuję BMW X6 i liczę, że następnego dnia pogoda będzie bardziej sprzyjająca. Chciałbym móc pokazać Wam muskularne przednie nadkola z prześwitującymi szczelinami dla lepszego przepływu opływającego powietrza. Chciałbym pojechać w spokojne, wyludnione miejsce. Prawdziwą przedświąteczną oazę spokoju w samym centrum Trójmiasta.

Opuszczone Trójmiasto

Niedzielny świt obudził mnie blaskiem słońca wkradającego się przez okno do sypialni. Zerwałem się natychmiast chcąc dobrze wykorzystać każdy z promieni.

Nie zdążyłem. Zanim opuściłem łazienkę niebo zasnuło się chmurami i trochę pokropiło. I bynajmniej nie chodzi tu o to, że długo tam siedziałem… „Sorry, ale taki mamy klimat„. Kalendarzowo to wciąż jesień, zima nadeszła w poniedziałek, czyli w dzień zwrotu samochodu. Jak nie trudno się domyśleć, śniegu nie uświadczyliśmy ani trochę.

BMW X6 (8)

Za to wpadłem na pomysł co do spokojnego miejsca. Stare zakłady mięsne w Gdańsku i okolice Sienna Grobla. Przez kilkanaście minut snucia się po okolicy nie spotkałem nikogo. Ani jednej osoby, może kilka psów i jeden przejeżdżający samochód. X6 czuje się dobrze w każdych warunkach, ale jego miejscem jest to, które sprawia radość kierowcy.

Jestem pewny, że każdy z inżynierów, który projektował ten samochód miał prawo jazdy i potrafił z niego korzystać.

Uterenowiony samochód, z napędem na 4 koła, który prowadzi się jak hot-hatch ? X6 udowadnia, że to możliwe. W zależności od wersji silnikowej może być demonem prędkości lub nie. Mieści 5 osób, ale nie muszą być one z tego powodu zachwycone. Bagażnik jest duży, ale to nie kombi.  Za to prowadzenie pod każdym względem i w każdym zakresie jest idealne. Na pewno są samochody szybsze, zdolne pokonać zakręty z większą prędkości i wygenerować większe przeciążenie.

BMW X6 (49)

Ale w kwestii pogodzenia wielkości i doskonałości prowadzenia, BMW wybiło poprzeczkę wysoko. Bardzo wysoko. Jak zwykle zresztą…

 

Marcin Wiła

 

BMW X6 (22) 

Samochód udostępniony został przez firmę BMW Zdunek.

 

 

 

 

Skomentuj

komentarzy

Zobacz również

Mercedes-Benz S500 4Matic W223 – samochodowa feeria

Mercedes Klasy S to historia samochodowego luksusu. Nie da się przejść do najnowszego modelu VII …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *