środa , 28 października 2020
Strona główna / Testy i prezentacje / Samochody / Ford Ranger Raptor – amerykański monster dla europejczyków

Ford Ranger Raptor – amerykański monster dla europejczyków

Raptor w motoryzacji, kojarzy się jednoznacznie z wielkim, mocnym i funkcjonalnym samochodem. Tak przynajmniej jest w Stanach Zjednoczonych. A jak jest w Europie? Bardzo podobnie! Tutejsza odmiana Raptora powstała na bazie użytkowego pick-up’a Ford Ranger, ale ze względu na obostrzenia Unii Europejskiej, nie uświadczymy w nim mocy ogromnego silnika V8. Zamiast tego jest diesel o pojemności 2.0 i połowie właściwych dla niego cylindrów. Co oferuje Ford Ranger Raptor, sprawdziliśmy podczas redakcyjnego testu, dzięki dealerowi Ford Plichta Gdańsk. 

Raptor w języku angielskim oznacza drapieżnego ptaka albo małego, zabójczego dinozaura. W wydaniu Forda, Raptor imponuje swoimi wymiarami, ale także zwinnością w terenie, adekwatną do wspomnianych zwierząt.

Standardowy Ranger jest dużym, ponad 5-metrowym pick-up’em, natomiast prezentowana jego ekstremalna wersja robi jeszcze większe wrażenie, ze względu na podwyższone zawieszenie i poszerzane nadwozie.

Osobiście bardzo lubię tego typu samochody – od samego początku wzbudzają one respekt, ale i dają ogromne poczucie zaufania i bezpieczeństwa. Instynktownie, patrząc na takie monstrum, wierzysz, że nigdy Cię nie zawiedzie. Już pierwsze chwile spędzone z tym samochodem powodują szybsze bicie serca.

Spacer dookoła samochodu to dopiero początek treningu siłowego. Następne w kolejności jest wdrapanie się na miejsce kierowcy. Prześwit Raptora to ponad 28 centymetrów, więc wysokość do zajęcia miejsca za kierownicą, jest naprawdę odczuwalna.

Zza jego kierownicy świat wydaje się mały i przychylny. Siedzi się na wysokości, która znana jest kierowcom samochodów ciężarowych, a wszelkie niedoskonałości terenu, zdają się nie mieć wpływu na nasz środek lokomocji.

Za Raptora odpowiedzialny jest dział Ford Performance. To ten sam, który stworzył modele GT, RS oraz ST. I to najlepsza rekomendacja tego, co czeka nas w Rangerz’e podrasowanym przez fabrycznego „tunera”.

Ford Ranger Raptor wyposażony jest w profesjonalne, wyczynowe zawieszenie z amortyzatorami Fox’a – czyli jednej z najlepszych firm, wyspecjalizowanej w tej dziedzinie. Wszystko to po to, aby uczynić z niego nie tylko świetnego terenowca, ale przede wszystkim szybkiego. Tam gdzie samochody typu Wrangler czy Defender przedzierają się z precyzją sapera, Raptor wpada z impetem i prędkością o jakiej nawet byście nie pomyśleli i przeskakuje nad przeszkodą.

Ale po kolei.

Aby w ogóle myśleć o zmieszczeniu takiego zawieszenia, należało poszerzyć karoserię i zwiększyć rozstaw kół. Nadkola poszerzono łącznie o 15 centymetrów. Było to niezbędne aby zmieścić w nich koła o średnicy „tylko” 17 cali, ale za to oponami „All-Terrain” w rozmiarze 285/70! Aby chronić podzespoły podwozia, zastosowano grube na ponad 2 milimetry stalowe wzmocnienia. Podwyższone zawieszenie opierające się na sprężynach śrubowych, zapewnia ponad 28-centymetrowy prześwit i aż 85 centymetrową głębokość brodzenia. Raptor jest naprawdę dzielny w terenie – nie tylko na papierze.

Emocje trochę opadają, kiedy myślimy o napędzie. Wspomniałem o przeskakiwaniu przeszkód w terenie, zamiast ich pokonywaniu – więc jak łatwo się domyśleć, potrzeba do tego mocy. I tu jest mały problem.

Napęd europejskiego Raptora to 2-litrowy, podwójnie uturbiony diesel o mocy 213 koni mechanicznych. Wartość nie imponuje, ale na pocieszenie, silnik generuje 500 Nm momentu obrotowego, a to już coś. Oczywiście uwzględniając 2.5 tony masy własnej nigdy nie będzie to „ścigant”, ale werwę do tego, aby wyrzucić za siebie kilkadziesiąt kilogramów błota, piachu i żwiru zawsze znajdzie.

Napęd standardowo trafia na tylne koła. Regulacja znajduje się na środkowej konsoli, w formie pokrętła. Dostępny jest także reduktor, jednak ani razu nie miałem potrzeby z niego skorzystać. W błocie i na piachu wystarczający okazał się program napędu na 4 koła. I tyle. Raptor brnął przed siebie niczym nie powstrzymywany.

Na trasie zaletą diesla jest jego spalanie. Przy normalnej, spokojnej jeździe nie miałem poczucia niedosytu mocy, za to cieszyło spalanie na poziomie 9-10 litrów. Nieźle jak na tak ciężki, użytkowy samochód.

Ponieważ mówimy o Fordzie, to tylko dla formalności potwierdzę – tak! Układ jezdny jest idealny, kierownica daje doskonałe wyczucie tego co dzieje się z samochodem. Nawet wysokość pojazdu nie przeszkadza – stabilność Raptora, jest wręcz zaskakująca. Przed ostrzejszą jazdą po asfalcie, powstrzymują jedynie terenowe opony, a nie wychyły karoserii.

I jeszcze jedna ważna kwestia. Jeżeli, tak jak ja, uważaliście, że do każdego pick-up’a sprzedający go dealer powinien dorzucać pół tony ziemniaków lub innego obciążenia na pakę, aby jako-tako jechał, to się zdziwicie. Mimo braku dociążenia Raptor jest nie tylko dobrze się prowadzący, ale również bardzo komfortowy. Nawet leżący policjanci nie powodują, że tył podskakuje, a pasażerowie uderzają głową o podsufitkę.

Tabela danych technicznych

Tabela danych technicznych

NAPĘD
Silnik: typ/pojemność/cylindry/zawory – diesel./1997/R4/16
Moc maksymalna (KM/obr./min) – 213/3750
Maks. mom. obr. (Nm/obr./min) – 500/1750
Skrzynia biegów/napęd – aut. 10/4×4

OSIĄGI
Przyspieszenie 0-100 km/h (sek) – 10,5
Prędkość maksymalna (km/h) – 170

WYMIARY I MASA
Dł./szer./wys. (mm) – 5398/2028/1873
Masa własna/ładowność (kg) – 2510/620

Cena – od 199 500 zł

Naszym zdaniem

Szczerze? Biję się z myślami. Ford Ranger Raptor jest zdecydowanie najciekawszym i jednym z najlepszych samochodów, jakimi miałem okazję w tym roku jeździć. W tym co oferuje jest niemal idealny, tylko dwa „ale”.

Po pierwsze silnik. Nie jest zły – mało pali, jest dobrze wyciszony i nawet na zewnątrz tak okropnie nie „terkocze”, ale jednak gdyby pod maską znalazła się rasowa V8, albo przynajmniej V6, byłoby jeszcze przyjemniej. Chociaż wówczas uśmiech znikałby z twarzy po wizycie na stacji benzynowej – to też należy uwzględnić w tych rozważaniach.

Drugim „ale” jest użytkowość Raptora. Ładowność jest dużo mniejsza niż w standardowym Rangerze, a do tego jego możliwości uciągu przyczepy są o ponad 1 tonę słabsze.

Jeśli jednak szukasz samochodu, który ma być trochę gadżetem, autem rodzinnym i do tego trochę użytkowym, to jest genialny wybór.

Raptor jest wygodny, funkcjonalny, ma akceptowalną cenę, robi wrażenie swoim wyglądem i zapewnia szybkość w terenie. A to zapewnia inny poziom emocji, niż w przypadku konwencjonalnych terenówek!

Skomentuj

komentarzy

Zobacz również

Porsche Taycan Turbo – sportowy elektryk z DNA wybitnej marki

Wizja przyszłości jaka klarowała się kilkanaście lat temu, teraz staje się faktem. Sportowy samochód elitarnej ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *