niedziela , 9 sierpnia 2020
Strona główna / Testy i prezentacje / Samochody / Ford Ranger Raptor – amerykański monster dla europejczyków

Ford Ranger Raptor – amerykański monster dla europejczyków

Raptor w motoryzacji, kojarzy się jednoznacznie z wielkim, mocnym i funkcjonalnym samochodem. Tak przynajmniej jest w Stanach Zjednoczonych. A jak jest w Europie? Bardzo podobnie! Tutejsza odmiana Raptora powstała na bazie użytkowego pick-up’a Ford Ranger, ale ze względu na obostrzenia Unii Europejskiej, nie uświadczymy w nim mocy ogromnego silnika V8. Zamiast tego jest diesel o pojemności 2.0 i połowie właściwych dla niego cylindrów. Co oferuje Ford Ranger Raptor, sprawdziliśmy podczas redakcyjnego testu, dzięki dealerowi Ford Plichta Gdańsk. 

Raptor w języku angielskim oznacza drapieżnego ptaka albo małego, zabójczego dinozaura. W wydaniu Forda, Raptor imponuje swoimi wymiarami, ale także zwinnością w terenie, adekwatną do wspomnianych zwierząt.

Standardowy Ranger jest dużym, ponad 5-metrowym pick-up’em, natomiast prezentowana jego ekstremalna wersja robi jeszcze większe wrażenie, ze względu na podwyższone zawieszenie i poszerzane nadwozie.

Osobiście bardzo lubię tego typu samochody – od samego początku wzbudzają one respekt, ale i dają ogromne poczucie zaufania i bezpieczeństwa. Instynktownie, patrząc na takie monstrum, wierzysz, że nigdy Cię nie zawiedzie. Już pierwsze chwile spędzone z tym samochodem powodują szybsze bicie serca.

Spacer dookoła samochodu to dopiero początek treningu siłowego. Następne w kolejności jest wdrapanie się na miejsce kierowcy. Prześwit Raptora to ponad 28 centymetrów, więc wysokość do zajęcia miejsca za kierownicą, jest naprawdę odczuwalna.

Zza jego kierownicy świat wydaje się mały i przychylny. Siedzi się na wysokości, która znana jest kierowcom samochodów ciężarowych, a wszelkie niedoskonałości terenu, zdają się nie mieć wpływu na nasz środek lokomocji.

Za Raptora odpowiedzialny jest dział Ford Performance. To ten sam, który stworzył modele GT, RS oraz ST. I to najlepsza rekomendacja tego, co czeka nas w Rangerz’e podrasowanym przez fabrycznego „tunera”.

Ford Ranger Raptor wyposażony jest w profesjonalne, wyczynowe zawieszenie z amortyzatorami Fox’a – czyli jednej z najlepszych firm, wyspecjalizowanej w tej dziedzinie. Wszystko to po to, aby uczynić z niego nie tylko świetnego terenowca, ale przede wszystkim szybkiego. Tam gdzie samochody typu Wrangler czy Defender przedzierają się z precyzją sapera, Raptor wpada z impetem i prędkością o jakiej nawet byście nie pomyśleli i przeskakuje nad przeszkodą.

Ale po kolei.

Aby w ogóle myśleć o zmieszczeniu takiego zawieszenia, należało poszerzyć karoserię i zwiększyć rozstaw kół. Nadkola poszerzono łącznie o 15 centymetrów. Było to niezbędne aby zmieścić w nich koła o średnicy „tylko” 17 cali, ale za to oponami „All-Terrain” w rozmiarze 285/70! Aby chronić podzespoły podwozia, zastosowano grube na ponad 2 milimetry stalowe wzmocnienia. Podwyższone zawieszenie opierające się na sprężynach śrubowych, zapewnia ponad 28-centymetrowy prześwit i aż 85 centymetrową głębokość brodzenia. Raptor jest naprawdę dzielny w terenie – nie tylko na papierze.

Emocje trochę opadają, kiedy myślimy o napędzie. Wspomniałem o przeskakiwaniu przeszkód w terenie, zamiast ich pokonywaniu – więc jak łatwo się domyśleć, potrzeba do tego mocy. I tu jest mały problem.

Napęd europejskiego Raptora to 2-litrowy, podwójnie uturbiony diesel o mocy 213 koni mechanicznych. Wartość nie imponuje, ale na pocieszenie, silnik generuje 500 Nm momentu obrotowego, a to już coś. Oczywiście uwzględniając 2.5 tony masy własnej nigdy nie będzie to „ścigant”, ale werwę do tego, aby wyrzucić za siebie kilkadziesiąt kilogramów błota, piachu i żwiru zawsze znajdzie.

Napęd standardowo trafia na tylne koła. Regulacja znajduje się na środkowej konsoli, w formie pokrętła. Dostępny jest także reduktor, jednak ani razu nie miałem potrzeby z niego skorzystać. W błocie i na piachu wystarczający okazał się program napędu na 4 koła. I tyle. Raptor brnął przed siebie niczym nie powstrzymywany.

Na trasie zaletą diesla jest jego spalanie. Przy normalnej, spokojnej jeździe nie miałem poczucia niedosytu mocy, za to cieszyło spalanie na poziomie 9-10 litrów. Nieźle jak na tak ciężki, użytkowy samochód.

Ponieważ mówimy o Fordzie, to tylko dla formalności potwierdzę – tak! Układ jezdny jest idealny, kierownica daje doskonałe wyczucie tego co dzieje się z samochodem. Nawet wysokość pojazdu nie przeszkadza – stabilność Raptora, jest wręcz zaskakująca. Przed ostrzejszą jazdą po asfalcie, powstrzymują jedynie terenowe opony, a nie wychyły karoserii.

I jeszcze jedna ważna kwestia. Jeżeli, tak jak ja, uważaliście, że do każdego pick-up’a sprzedający go dealer powinien dorzucać pół tony ziemniaków lub innego obciążenia na pakę, aby jako-tako jechał, to się zdziwicie. Mimo braku dociążenia Raptor jest nie tylko dobrze się prowadzący, ale również bardzo komfortowy. Nawet leżący policjanci nie powodują, że tył podskakuje, a pasażerowie uderzają głową o podsufitkę.

Tabela danych technicznych

Tabela danych technicznych

NAPĘD
Silnik: typ/pojemność/cylindry/zawory – diesel./1997/R4/16
Moc maksymalna (KM/obr./min) – 213/3750
Maks. mom. obr. (Nm/obr./min) – 500/1750
Skrzynia biegów/napęd – aut. 10/4×4

OSIĄGI
Przyspieszenie 0-100 km/h (sek) – 10,5
Prędkość maksymalna (km/h) – 170

WYMIARY I MASA
Dł./szer./wys. (mm) – 5398/2028/1873
Masa własna/ładowność (kg) – 2510/620

Cena – od 199 500 zł

Naszym zdaniem

Szczerze? Biję się z myślami. Ford Ranger Raptor jest zdecydowanie najciekawszym i jednym z najlepszych samochodów, jakimi miałem okazję w tym roku jeździć. W tym co oferuje jest niemal idealny, tylko dwa „ale”.

Po pierwsze silnik. Nie jest zły – mało pali, jest dobrze wyciszony i nawet na zewnątrz tak okropnie nie „terkocze”, ale jednak gdyby pod maską znalazła się rasowa V8, albo przynajmniej V6, byłoby jeszcze przyjemniej. Chociaż wówczas uśmiech znikałby z twarzy po wizycie na stacji benzynowej – to też należy uwzględnić w tych rozważaniach.

Drugim „ale” jest użytkowość Raptora. Ładowność jest dużo mniejsza niż w standardowym Rangerze, a do tego jego możliwości uciągu przyczepy są o ponad 1 tonę słabsze.

Jeśli jednak szukasz samochodu, który ma być trochę gadżetem, autem rodzinnym i do tego trochę użytkowym, to jest genialny wybór.

Raptor jest wygodny, funkcjonalny, ma akceptowalną cenę, robi wrażenie swoim wyglądem i zapewnia szybkość w terenie. A to zapewnia inny poziom emocji, niż w przypadku konwencjonalnych terenówek!

Skomentuj

komentarzy

Zobacz również

Mercedes-Benz A250e – hybryda plug-in w wydaniu małej gwiazdy

Hybrydowy napęd w Mercedesie to coś, co wciąż jest rzadkością. W ofercie tego producenta jest ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *