poniedziałek , 25 października 2021
_750x200_ dni otwarte
BnaerToyotaWalder-nowaToyotaHighlander750x200luty2021
Baner_Porsche_Centrum_Sopot_wrzesień2021_Taycan
Baner-MB-Witman-750x200-stycze-2021
previous arrow
next arrow
_750x200_ dni otwarte
BnaerToyotaWalder-nowaToyotaHighlander750x200luty2021
Baner_Porsche_Centrum_Sopot_wrzesień2021_Taycan
Baner-MB-Witman-750x200-stycze-2021
previous arrow
next arrow
Volv Car Plichta Gdynia - baner czerwiec
Volv Car Plichta Gdynia - baner czerwiec
previous arrow
next arrow

Jeep Cherokee KL 2.2 MJD Limited

s front forest close ss.mp4.08_48_49_23.Still001Jeep Cherokee po raz pierwszy zaczął pokonywać bezdroża w 1974 roku. Kawałek historii, prawda? A może powinienem napisać – ulice, zamiast bezdroża. Cherokee był bowiem typowym, choć mocno wyprzedzającym swoje czasy dwudrzwiowym (!) SUVem. W 2014 Jeep dowiódł, że nie boi się jeszcze raz zaryzykować i pokazał najnowszego Cherokee KL – samochód, który tradycyjnego miłośnika Jeepa przyprawia o mdłości. Czy słusznie?

Kanty czy opływowe kształty?

Rzućmy okiem na to co działo się pomiędzy pierwszym a ostatnim Cherokee. Najbardziej znaną generacją tego modelu jest kochany przez motoryzacyjnych purytstów Cherokee XJ, produkowany od 1984 do 2001 roku. Tak tak, aż 17 lat! Kanciasty, lekko ascetyczny w środku, prosty i nieskomplikowany, także pod nadwoziem – niezawodny sześciocylindrowy silnik 4.0 jest prawie idealny, tak samo jak potężne podwozie z wytrzymałym zawieszeniem i napędami. Sztywne mosty zabierają sporo komfortu na ulicy, ale w terenie sprawują się mistrzowsko. Kolejna generacja, KJ, została chłodno przyjęta. Grzeczniutki wygląd i niezależne zawieszenie połączone z dosyć niskim prześwitem jasno dawały do zrozumienia, że ten samochód ma służyć bardziej mamom odwożącym swoje dzieci do szkoły niż zapaleńcom offroadu. Ciasnota w słabo wykończonym tanim plastikiem wnętrzu nie pomagała. Po zaledwie pięciu latach produkcji przedstawiono generację KK, która w zasadzie różniła się od poprzedniej tylko zmianą wyglądu przodu na bardziej kanciasty. Nie zdobyło to jednak serc miłośników marki. Dlatego w 2014 Jeep poszedł na całość i zaprezentował zupełnie nową konstrukcję – Cherokee KL, czyli bohatera tego artykułu.

Niecodzienny

Pierwszy rzut oka na zdjęcia od razu wyjaśnia, skąd opinia o tym, że Jeep poszedł na całość. Ten samochód nie wygląda przecież jak Jeep! Owszem, siedem wlotów powietrza z przodu zdradza nam markę, ale cała reszta wyglądu to coś zupełnie innego. Do takiej stylizacji nie przyzwyczaił nas nie tylko Jeep, ale i żaden inny samochód. Główne reflektory są praktycznie ukryte i z daleka wyglądają jak wloty powietrza, a górne, małe i rozciągnięte niczym oczy azjaty światła to tylko światła postojowe i kierunkowskazy. Linia boczna i tył również nie przypomina typowego Jeepa – każda część w tym Cherokee została zaprojektowana od nowa i widać, że zostało to zrobione bez jakichkolwiek kompleksów. Jedno jest pewne – ten samochód zdecydowanie rzuca się w oczy i na pewno będzie zapamiętany. Nikt nie przejdzie obok niego obojętnie.

s front forest vclose ss.mp4.08_49_19_08.Still001

Mechanicznie najlepiej od lat

s front frog ud.00_01_51_29.Still014Co ciekawe, miłośnicy Jeepa po jeździe próbnej i przejrzeniu specyfikacji również spojrzą na niego łaskawszym okiem. Pod opływowym nadwoziem kryje się bowiem najlepsze technika od czasów XJ-ta. W podwoziu znajdziemy niezależne zawieszenie o sporym skoku, który w najbardziej terenowej wersji Trailhawk jest jeszcze bardziej imponujące. Napęd to najnowsze dziecko Jeepa – nazywa się Active Drive i pozwala ustawienie jego charakterystyki w zależności od nawierzchni po której się poruszamy. Brzmi niepotrzebnie, ale co ciekawe – działa! Pod maską znajdziemy trzy możliwe silniki – najsłabszy to dwulitrowy diesel o mocy 140 koni, który jest dostępny także w wersji z napędem tylko na przednie koła, jako pierwszy Cherokee w historii zresztą. Silnik ten jest dostępny wyłącznie z s front frog ud.00_07_00_57.Still021sześciostopniową manualną skrzynią biegów, dlatego też gorąco polecam silnik który znajdował się w testowanym egzemplarzu – 2,2 litra pojemności i 200 koni świetnie napędza niemały i nielekki przecież samochód. Wisienką na torcie jest rewelacyjna, dziewięciostopniowa skrzynia biegów, w której płynności działania wręcz się zakochałem. Jeśli nie przepadacie za silnikiem diesla, zawsze możecie zdecydować się na benzynowy silnik 3,2 V6 Pentastar o mocy 272 koni. Duża moc i liniowość jej oddawania będzie na pewno przyjemna podczas poruszania się na co dzień, jednak mimo wszystko polecam mocnego diesla, który swoim momentem obrotowym uprzyjemni każde przyspieszenie.

Wnętrze to krok naprzód – w siedmiomilowych butach!

s front frog ud.00_02_18_33.Still015Kto jeździł kiedykolwiek amerykańskimi samochodami z poprzedniego dziesięciolecia ten wie, że ilością taniego plastiku we wnętrzu potrafiły one zawstydzić nawet wczesnokoreańskie produkty. Być może amerykanie nie zwracali na to uwagi, nie wiem. Fakt jest jeden – za radością mogę ogłosić, że te czasy już się skończyły! Widać, że Jeep dostał tutaj sporo pomocy od włoskich projektantów, którzy całe swoje życie spędzili wśród pięknych wnętrz. Cały środek Cherokee jest bardzo dobrze wykończony i to materiałami które wyglądają i zachowują się jakby były z górnej półki. Jedyne, do czego mogę się troszeczkę przyczepić to skóra na fotelach, która jest po prostu odrobinę zbyt śliska, co w terenie może powodować pewien dyskomfort. Ale to jedyna zła rzecz którą mogę napisać o fotelach – z elektryczną regulacją wysokości odcinka lędźwiowego, ogrzewaniem i wentylacją (!) wbijają się na podium najlepszych foteli w jakich siedziałem. No i ta ilość miejsca! Dzięki temu, że silnik jest zamontowany poprzecznie a nie wzdłużnie, dostajemy od Jeepa mnóstwo miejsca, w tym na nogi. W przeciwieństwie do poprzedniej generacji, w której lepiej było nie jeździć w zbyt szerokich butach. Pasażerowie siedzący z tyłu również nie będą mieli okazji do narzekania na ilość miejsca, w żadnym kierunku. Bagażnik również jest spory i w zależności od stopnia przesunięcia tylnej kanapy oraz umieszczenia jej oparć (wygodnie brzmi, prawda?) jego pojemność wynosi od 335 do 423 litrów. Do tego należy doliczyć 77 litrów pojemności skrytki pod podłoga bagażnika. Nasz egzemplarz akurat zamiast tych 77 litrów miał pełnowymiarowe koło zapasowe, które jest opcjonalnym wyposażeniem. Miłym, bo coraz więcej producentów nawet nie przewiduje takiej możliwości. Jedynym minusem jest roleta bagażnika, której używanie jest na tyle nieintuicyjne, że aż zamieszczono na niej specjalną instrukcję użytkowania.

s front frog ud.00_07_17_41.Still022

Wyposażenie – pełne

Wersja Limited, bo taką mieliśmy okazję testować, to najbogatsza wersja wyposażeniowa modelu Cherokee. Nasz egzemplarz został dodatkowo dopakowany pakietem Leather (skórzana tapicerka i elektryka foteli), Luxury (m.in. wentylowanie foteli, czujnik deszczu, ksenony), Zimowy (podgrzewana kierownica i odmrażacz wycieraczek) oraz Technology (m.in. asystent pasa ruchu, adaptacyjny tempomat, asystent parkowania czy kamera cofania), a także bezkluczykowym dostępem. To wszystko wywindowało cenę z bazowych 202 tysięcy do 230 tysięcy. Dużo? Zależy, do czego porównujemy. Trzeba pamiętać, że Jeep to już nie jest firma, która produkuje wyłącznie mocne terenówki. Nowe Jeepy to bez wątpienia samochody klasy wyższej.

Wrażenia z jazdy

s rear forest behind trees ud.mp4.08_51_06_48.Still001Cherokee na drodze zachowuje się świetnie. Czuć, że został zaprojektowany zgodnie ze swoim pierwotnym przeznaczeniem – jest samochodem drogowym, o niezłych właściwościach terenowych, to prawda, ale przede wszystkim ma dobrze działać na drogach – i tak właśnie się dzieje. Wszelkie nierówności czy dziury Cherokee przyjmuje swoim zawieszeniem bez protestu, zgrabnie lawirując w miejskim labiryncie krawężników. Jednocześnie obyło się bez typowego kiedyś dla amerykańskich aut bujania nadwoziem, bo zawieszenie ma zdecydowanie bardziej sportowy niż „kanapowy” charakter. Dzięki opływowemu nadwoziu poprawił się też komfort podróżowania przy wyższych prędkościach, przy których powietrze nie musi w końcu załamywać się na kątach prostych nadwozia, których w nowym Cherokee po prostu nie ma. Odbija się to też na spalaniu, które w czasie testu oscylowało w granicach 8 litrów na 100 kilometrów, co w tej klasie auta jest bardzo przyzwoitym wynikiem.

Jeep czy nie Jeep?

s front frog ud.00_01_36_13.Still010Bez względu na to jak bardzo źli będą na mnie zatwardziali miłośnicy starych Jeepów, muszę to napisać – ten Cherokee pomimo swojego wyglądu ma więcej Jeepa w Jeepie niż jego dwaj poprzednicy. Owszem, jest typowym SUV-em, a nie pełnokrwistą terenówką, ale przecież dokładnie tym był pierwszy Cherokee. Jest wygodnym, ładnym (subiektywnie) samochodem, który nie ma żadnej wady dawnych amerykańskich samochodów, a przy tym nadal zachowuje charakter Jeepa i nie boi się zjechać z drogi. To bardzo dobry samochód i wydaje mi się, że większość z nas będzie w stanie to docenić dopiero po latach, kiedy przyzwyczaimy się do jego wyglądu. A do tego czasu, będzie to samochód dla indywidualistów. Zazdroszczę indywidualistom.

Samuel Steinborn

Tabela danych technicznych

NAPĘD
Silnik: typ/cylindry/zawory – benz./R4/16
Moc maksymalna (KM/obr./min) – 200/3500
Maks. mom. obr. (Nm/obr./min) – 440/2500
Skrzynia biegów/napęd – aut. 9/4×4

OSIĄGI 
Przyspieszenie 0-100 km/h (sek) – 8,5
Prędkość maksymalna (km/h) – 204

WYMIARY I MASA 
Dł./szer./wys. (mm) – 4623/1859/1669
Masa własna/ładowność (kg) – 1953/522

Cena – 199 900 zł

Zdjęcia: Autor

 

 

Skomentuj

komentarzy

Zobacz również

Jeep Gladiator – czyli Wrangler w wersji pick-up

Jeep to ugruntowana marka wśród producentów samochodów terenowych. Jednoznacznie kojarzy się z legendarnym Warnglerem, czyli …

Jeden komentarz

  1. Cherokee 2,0 MJD 170km ( indywidualista)

    Autko jak najbardziej jest OK ale serwis Fiata to profanacja dla Jeepa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *