czwartek , 20 czerwca 2024
Volvobanergrudzie2022750x200
BnaerToyotaWalder-nowaToyotaHighlander750x200luty2021
MB_EQ_Range_Gazeta_750x200_W
344851 PC Sopot_uzywane_750x300
previous arrow
next arrow
Volvobanergrudzie2022750x200
BnaerToyotaWalder-nowaToyotaHighlander750x200luty2021
MB_EQ_Range_Gazeta_750x200_W
344851 PC Sopot_uzywane_750x300
previous arrow
next arrow
moto3m_KIA_750x200
Volvobanergrudzie2022750x200
previous arrow
next arrow
Fot. Mat. prasowe UCK

Medycy z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku przekazali dziesiątą terenową karetkę dla Ukrainy

Bachmut, Chersoń, Zaporoże – to tu trafiają wojskowe karetki, czyli przerobione przez lekarzy z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego samochody terenowe. Wozy dostarczane są bezpośrednio na teren Ukrainy, w miejsca względnie bezpieczne. Kolejny – już dziesiąty samochód – po zakończeniu doposażania pojedzie na Ukrainę.

Czterej lekarze i przerabiane samochody terenowe

Kiedy rozpoczęła się wojna w Ukrainie, dr Piotr Woźniak, dr Michał Krawczyk i dr Dominik Świętoń – lekarze z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego i dr Przemysław Szcześniak z Pruszcza Gdańskiego, zaczęli zastanawiać się, jak można pomóc. Najpierw razem z innymi pracownikami szpitala wysyłali paczki z drobnym sprzętem medycznym, przydatnym w trakcie walk. Z czasem doktor Świętoń, na co dzień pracujący w Zakładzie Radiologii, wpadł na pomysł, że właśnie samochody terenowe, radzące sobie w trudnych warunkach, są wyposażeniem kluczowym w ratowaniu życia na pierwszej linii frontu. Idea trafiła na podatny grunt, ponieważ off-road to hobby całej czwórki.

Jesteśmy lekarzami, więc skupiamy się na medycznej pomocy Ukrainie. Środki na samochody pozyskujemy z różnych funduszy, część zbieramy, część finansujemy sami, prywatnie – opowiada Piotr Woźniak, specjalista medycyny ratunkowej z Klinicznego Oddziału Ratunkowego UCK. – Auta przerabiamy w taki sposób, żeby mogły służyć ewakuacji rannych z rejonów walk, tam gdzie nie ma dróg, dlatego są to większe samochody terenowe.

Fot. Mat. prasowe UCK

Karetki wojskowe ratują życie pod Chersoniem, Bachmutem, Zaporożem

Samochody dostarczane są bezpośrednio na teren Ukrainy, w miejsca względnie bezpieczne. Niestety ze względu na trudne warunki pola walki dwa z przekazanych pojazdów zostały utracone. Pozostałe wciąż wspierają żołnierzy w różnych rejonach Ukrainy.

W środku takich pojazdów instalujemy podstawowy sprzęt medyczny do ewakuacji, żeby leczyć pacjentów we wstrząsie, w zagrożeniu życia, w pierwszych krytycznych minutach odniesienia ran w trakcie działań wojennych – dodaje Piotr Woźniak.

Nasze karetki są wykorzystywane pod Chersoniem, Bachmutem, na Zaporożu. Mamy sygnały, że rzeczywiście ratują życie, działają, spisują się dobrze – opowiada Michał Krawczyk, specjalista chorób wewnętrznych z Klinicznego Oddziału Ratunkowego UCK. – Właśnie przygotowujemy dziesiąte auto. Mechanicznie jest już gotowe, będziemy teraz kompletować wyposażenie medyczne i w miarę możliwości jak najszybciej jechać, żeby służyło w zbliżającej się kontrofensywie.

Przekazane dotychczas samochody do ewakuacji rannych to Fiat Doblo, dwa Nissany Terrano,  Nissan Pathfinder, Mitsubishi Pajero, Mitsubishi L200, Volkswagen Crafter oraz częściowo opancerzony Land Rover Defender.

Z Wielkiej Brytanii do Ukrainy

Aktualnie przygotowywany do przekazania samochód został sprowadzony z Wielkiej Brytanii – to Nissan Pathfinder. Jego wartość to ok. 20 tys. złotych, kolejne 15 tys. zł trzeba zainwestować w wyposażenie.

Jesteśmy w trakcie zbiórki, jeśli uda się zebrać jeszcze 15-20 tys. zł, kupimy następny – zachęcają organizatorzy akcji. – Warto się dorzucić, będziemy wdzięczni za każdą złotówkę. Zrobimy jeszcze dużo dobrego. Dopóki bohaterscy obrońcy Ukrainy będą walczyć, my będziemy im pomagać!

Link do zbiórki

Źródło: Gdańsk.pl (autor AK)

Skomentuj

komentarzy

Zobacz również

Fot. Mateusz Grzeszczuk/GDDKiA

Można już korzystać z całej obwodnicy Koszalina i Sianowa

Ostatni, blisko 5-kilometrowy fragment obwodnicy Koszalina i Sianowa w województwie zachodniopomorskim został udostępniony kierowcom. Od …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *