poniedziałek , 8 marca 2021
Slider

Nowa Toyota Yaris – przedpremierowo w Toyota Walder

Jeśli do tej pory uważałeś Toyotę Yaris za do bólu poprawny, ale również i nudny samochód – czas zweryfikować swoje poglądy. Do Trójmiasta dotarła kolejna nowość tej japońskiej marki – najnowsze wcielenie popularnego, miejskiego modelu. Nowy Yaris może zaskoczyć. IV generacja lubianego przez Polaków miejskiego samochodu zachowała dotychczasowe cechy, ale przy tym (wreszcie) nabrała stylistycznego charakteru! 

Nowy model w zasadzie wcale nie przypomina poprzednika, za to ma kilka elementów, które przypomnieć mogą inne, większe modele spod znaku Toyoty. Zabrzmi to odważnie, ale chodzi tu nie tylko o Corollę, ale także nowe wcielenie kultowej Supry!

Yaris powstał na nowej płycie podłogowej Toyota New Global Architecture (TNGA) i ma modułową platformę GA-B. To na niej powstaną kolejne, miejskie samochody tej marki. W porównaniu z poprzednikiem, nowa generacja jest krótsza. Długość nadwozia to 3940 mm. Rozstaw osi jest natomiast dłuższy i wynosi teraz 2560 mm. W celu poprawy stabilności i lepszego prowadzenia, jest też niższy i to aż o 40 mm (wysokość auta to 1470 mm), a także szerszy o 50 mm (1745 mm).

„Napakowane” nadkola dodały Yarisowi agresywności. Nawet w podstawowej wersji samochód sprawia wrażenie mocniejszej odmiany.

Poza zupełnie nowym designem, Nowy Yaris otrzymał także wydajniejszy napęd hybrydowy 4. generacji o większej mocy. Oparty jest on na nowym 3-cylindrowym silniku 1,5 l Dynamic Force i generuje łączną moc 114 KM.

W gamie napędów znajdują się także dwa silniki benzynowe – silnik 1,0 l o mocy 72 KM, współpracujący z manualną, 5-stopniową skrzynią biegów oraz opracowana specjalnie do tego modelu jednostka 1,5 l o mocy 121 KM, która może być sparowana z 6-stopniową skrzynią manualną lub automatyczną CVT.

W standardzie jest oferowany system multimedialny Toyota Touch® 2 z kolorowym ekranem dotykowym o przekątnej 7″, dwoma głośnikami, Bluetooth, cyfrową obsługą stacji radiowych DAB, interfejsem Android Auto i Apple Carplay oraz usługami łączności Toyota Connected Car. Standardowa jest także klimatyzacja – automatyczna w odmianie hybrydowej lub manualna z silnikami konwencjonalnymi.

Nowy Yaris może pochwalić się także tytułem najbezpieczniejszego samochodu w segmencie B. Standardowo wyposażony jest on w pakiet Toyota Safety Sense 2. generacji. Składają się na niego obok układu wczesnego reagowania w razie ryzyka zderzenia (PCS) z systemem wykrywania pieszych i rowerzystów, układu rozpoznawania znaków drogowych (RSA) i automatycznych świateł drogowych (AHB), a także nowe zaawansowane systemy – układ zapobiegania kolizjom na skrzyżowaniach, asystent utrzymania pasa ruchu (LTA), inteligentny tempomat adaptacyjny (IACC), system automatycznego powiadamiania ratunkowego (eCall) i system wykrywania zmęczenia kierowcy (SWS). Nowością są także poduszki powietrzne między kierowcą i pasażerem w pierwszym rzędzie siedzeń.

Podstawowa wersja Yaris Active kosztuje od 58 900 zł z silnikiem 1,0 l, natomiast w wersji hybrydowej jest to wydatek minimum 76 900 zł.

Prezentowany na zdjęciach egzemplarz to samochód demonstracyjny w salonie Toyota Walder w Chwaszczynie. Wkrótce dołączą do niego kolejne – przeznaczone na ekspozycję salonową, a także do jazd testowych.

Skomentuj

komentarzy

Zobacz również

Odświeżony Lexus LS z wizytą w Lexus Trójmiasto

LS to model, który zapoczątkował istnienie marki Lexus. Kryje się pod nim cała idea i …

Jeden komentarz

  1. Wersja Premiere Edition ma HUD (ekran przezierny). Niestety nie można do niej dokupić nawigacji przez co HUD staje się mało użyteczny. Nie zobaczymy na nim wskazówek nawigacji i musimy odrywać wzrok od drogi, aby spoglądać na mape na zwykłym ekranie (o ile mamy czas i ochote blokować sobie jedyne gniazdo USB kablem telefonu, aby podpiąć CarPlaya lub Android Auto).
    Szkoda, że w żadnym teście tego auta nikt na to nie zwraca uwagi, ale większość bezrefleksyjnie zachwyca się ekranem przeziernym…
    Toyota Poland powinna dostać jakąś antynagrodę za sprowadzanie aut w takiej konfiguracji. To tak jakby sprzedawać telewizory 3D bez możliwości dokupienia do nich okularów umożliwiających oglądanie filmów w trójwymiarze. Tragedia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *