Strona główna / Wiadomości / Służby mundurowe / Po udanym weekendzie w Sopocie, pośpiesznie do ojczyzny – Rosjanin w BMW jechał 234 km/h
Fot. KPP Braniewo

Po udanym weekendzie w Sopocie, pośpiesznie do ojczyzny – Rosjanin w BMW jechał 234 km/h

Fot. KPP Braniewo
Fot. KPP Braniewo

Policjanci z wydziału ruchu drogowego zatrzymali na drodze ekspresowej S22 (Elbląg – Kaliningrad) 42 – letniego obywatela Federacji Rosyjskiej, który wracając z Sopotu swoim BMW i8 znacznie przekroczył prędkość. Na odcinku z ograniczeniem do 100 km/h jechał 234 km/h. Mężczyzna nie kwestionował swojej winy. W trakcie kontroli okazało się, że prowadził pojazd bez zapiętych pasów bezpieczeństwa oraz przewoził pasażerkę, która również nie korzystała z pasów.

Słoneczna pogoda wpływa negatywnie na fantazję kierujących samochodami, wraz z piękną pogodą pojawiają się zagrożenia na drodze. Policjanci odnotowują wówczas większą ilość przekroczeń prędkości na drodze. Mając na względzie bezpieczeństwo w ruchu drogowym wszystkich uczestników, nasilają oni kontrole przekroczeń prędkości na głównych ciągach komunikacyjnych.

Jedna z ostatnich kontroli zaskoczyła jednak samych policjantów, gdy na mierniku prędkości zarejestrowali wynik 234 km/h w pędzącym BMW i8. Wcześniej, ten sam samochód, widziany był w Sopocie podczas imprezy Ferrari Corsa Baltica.

Ferrari Corsa baltica 2017 w Sopocie-1540351

Piratem drogowym okazał się 42-letni obywatel Federacji Rosyjskiej. Mężczyzna nie kwestionował swojej winy. Został ukarany 750 zł mandatem nie tylko za przekroczenie prędkości o 134 km/h, ale również za jazdę bez zapiętych pasów bezpieczeństwa oraz przewożenie pasażerki nie korzystającej z pasów. Ona także także została ukarana mandatem, ale w wysokości 100 zł.

Źródło informacji: KPP Braniewo

Skomentuj

komentarzy

Zobacz również

[Moto3m TV] Użytkowa nowość w gamie Toyoty: nowa ProAce City Verso w Toyota Walder Chwaszczyno

W gamie marki Toyota debiutuje nowy, użytkowy model ProAce. Konstrukcyjnie samochód jest bliźniakiem Citroen’a Berlingo, ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *