MB_EQ_Range_Gazeta_750x200_W
BnaerToyotaWalder-nowaToyotaHighlander750x200luty2021
344851 PC Sopot_uzywane_750x300
Volvobanergrudzie2022750x200
previous arrow
next arrow
MB_EQ_Range_Gazeta_750x200_W
BnaerToyotaWalder-nowaToyotaHighlander750x200luty2021
344851 PC Sopot_uzywane_750x300
Volvobanergrudzie2022750x200
previous arrow
next arrow
moto3m_KIA_750x200
Volvobanergrudzie2022750x200
previous arrow
next arrow

Policjanci z Gdańska zatrzymali nietrzeźwego 16-latka… za kierownicą

Sąd rodzinny i nieletnich zdecyduje wkrótce o dalszym losie 16-latka z Gdańska, który wczoraj wieczorem będąc pod wpływem alkoholu spowodował kolizję drogową. Nieletni, kierując Volkswagenem Golfem, nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu i zderzył się z tramwajem. Przed sądem stanie też 15-letni gdańszczanin, który dziś rano na ul. Rzęsnej będąc pod wpływem 0,24 promila kierował motorowerem.

Wczoraj o godzinie 22:00 policjanci z ruchu drogowego otrzymali informację, że na skrzyżowaniu ulic Kartuskiej i Paska doszło do kolizji.

Funkcjonariusze pojechali na miejsce i wstępnie ustalili, że kierujący Volkswagenem Golfem 16-latek podczas skrętu w prawo nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu i zderzył się z tramwajem jadącym w stronę ul. Nowe Ogrody. Podczas zdarzenia nikomu nic się nie stało.

Policjanci przebadali alkotestem uczestników zdarzenia. Okazało się, że nieletni sprawca kolizji był w stanie po użyciu alkoholu, w wydychanym powietrzu miał 0,26 promila.

Dziś rano na ul. Rzęsnej policjanci ruchu drogowego zatrzymali do kontroli kierującego motorowerem. W rozmowie z 15-letnim gdańszczaninem funkcjonariusze wyczuli od niego wyraźną woń alkoholu. Badanie wykazało że kierował on pojazdem mając w wydychanym powietrzu 0, 24 promila.

Obaj nieletni zostali przekazani pod opiekę rodzicom. Teraz za swoje zachowanie odpowiedzą przed sądem rodzinnym i nieletnich.

Źródło: KWP

Skomentuj

komentarzy

Zobacz również

Kolor ma znaczenie – BMW M4 Frozen Orange

BMW M4 gościło w naszym “kolorystycznym” cyklu już nieraz. Teraz powraca, ale barwie, o której …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *