Strona główna / Testy i prezentacje / Samochody / Toyota C-HR 1.2 Turbo Prestige Prime – awangardowy przebój

Toyota C-HR 1.2 Turbo Prestige Prime – awangardowy przebój

Toyota C-HR 1.2 T - Test Moto3m-1330298Compact Hybrid Revolution czy Coupe High Rider? Te dwa określenia odnoszą się do nazwy nowego crossover’a od Toyoty i stosowane są zależnie od kontynentu. W Europie to kompaktowo-hybrydowa rewolucja, a w Japonii wysoko zawieszone coupe. 

Toyota C-HR w swojej produkcyjnej wersji nie wiele różni się od zaprezentowanego w 2014 roku prototypu o nazwie C-HR Concept.

Model produkcyjny, ku zaskoczeniu, ale też zadowoleniu, bardzo mocno nawiązuje swoim awangardowym wyglądem do wersji koncepcyjnej. Toyota C-HR wygląda futurystycznie i zdecydowanie wyróżnia się w typowym ruchu ulicznym. Wystarczy spojrzeć na konkurencję – Mitsubishi ASX lub Nissana Qashqai – by od razu zrozumieć i docenić twórczość projektantów.

Toyota C-HR 1.2 T - Test Moto3m-1330253

C-HR jest zdecydowanie najodważniej zaprojektowanym modelem Toyoty od wielu lat. Sam producent pokłada w nim ogromne nadzieje, coraz częściej porównując jego pozycję do kultowej Corolli. Biorąc pod uwagę modę i popularność w ostatnich latach SUV’ów i crossover’ów trzeba przyznać, że nie są to plany nieuzasadnione.

W Polsce, jeszcze zanim pokazano ten modelu publicznie, zebrano niemal 1000 zamówień. W Trójmieście ilość dotychczas zakupionych samochodów zbliża się do liczby 3-cyfrowej.

Stylistyczne smaczki i bolączki Toyoty C-HR

> <

Toyota C-HR 1.2 T - Test Moto3m-1330215

Tylne drzwi |
Kto lubi poczucie prywatności lub w jego guście jest klaustrofobiczna przestrzeń, pokocha pozycję na tylnej kanapie z racji masywnych drzwi za którymi łatwo się ukryć. Zajmując miejsce na tylnej kanapie jest się niemal całkowicie zasłoniętym przez karoserię, a świat podziwiać można przez małe, zwężające się ku tyłowi okna. Szyba w tylnych drzwiach jest otwierana mimo swojego symbolicznego wymiaru, który jest niewiele większy od… klapki wlewu paliwa.

Toyota C-HR 1.2 T - Test Moto3m-1330210Przód |
Czy tylko nam przód Toyoty C-HR kojarzy się z twarzą bohatera komiksu Marvel’a – Iron Man’em?
Toyota C-HR 1.2 T - Test Moto3m-1330238Ukryta klamka |
Każdy oczywiście może się domyśleć jaki cel przyświecał projektantom. Ukrycie klamki w tylnym słupku to zabieg znany z Alfy Romeo czy SEAT’a. Tutaj jednak, wydaje się trochę przekomplikowany 
Toyota C-HR 1.2 T - Test Moto3m-1330269Klamka sama w sobie |
Projektanci bogato przyozdobili tę „ukrytą” część i być może przez to zapomnieli o jej funkcjonalności. Jest stosunkowo mała, jakby dostosowana do dziecięcych dłoni, ale dla nich z kolei umiejscowiona jest za wysoko. Ponadto trzeba uważać, aby nie wyślizgnęła się z palców i ich nie przykleszczyła.  
> <

Coupe, czyli 2+2

Oryginalna i trzeba przyznać ładna stylistyka faktycznie upodabnia C-HR do samochodów typu coupe. „Niestety” to samo dotyczy wnętrza. Toyota nawet nie próbuje ukrywać, że w przypadku tego modelu to stylistyka grała pierwszoplanową rolę.

Toyota C-HR 1.2 T - Test Moto3m-1330221

Wnętrze dotrzymuje kroku karoserii. Jest więc nowoczesny kokpit z dużym, centralnym i dotykowym ekranem, naszpikowana funkcjami kierownica i ładne, dobrej jakości materiały wykończeniowe.

Wady?

Na próżno szukać tradycyjnego schowka przed pasażerem, radio obsługiwane jest tylko przyciskami na kierownicy i nie do końca intuicyjnymi klawiszami na centralnym ekranie, a do połyskujących elementów wykończeniowych łatwo przywiera brud, nie trudno też o ich zarysowania.

Toyota C-HR 1.2 T - Test Moto3m-1330277Ilość przestrzeni w przedni rzędzie jest duża, pozycja za kierownica wygodna, a projektanci zadbali nawet o takie dekoracje jak odtłoczenia na podsufitce, albo efektowne panele boczne w romby (niestety wykonane ze zwykłego plastiku).

Na tylnej kanapie miejsca jest mniej więcej tyle co u konkurencji, ale sytuację pogarsza opadający dach. Wysocy pasażerowie mogą trącać włosami o podsufitkę. Zastosowano tu jednak ciekawy zabieg cofnięcia kanapy wgłąb bagażnika, dzięki czemu zyskano dodatkowe centymetry przestrzeni na nogi.

Toyota C-HR 1.2 T - Test Moto3m-1330285Sam bagażnik mimo tego pozostał jak na tę klasę dość duży. Ma 370 litrów pojemności, regularny kształt i oczywiście możliwość powiększenia przez złożenie oparć. Pod podłogą brak jednak koła zapasowego – znajdziemy jedynie zestaw naprawczy i styropianowe wytłoczenia na niezbędne wyposażenie.

Miejska jazda terenowa

Toyota C-HR 1.2 T - Test Moto3m-1330258Układ jezdny nowej Toyoty, oparty na platformie TNGA jest obok stylistyki największym atutem C-HR. W tym przypadku odwołania do coupe wydają się jak najbardziej zasadne.

Samochód ma bardzo dobre właściwości jezdne, prowadzi się lekko, stabilnie i pewnie. Przy tym zachowuje wysoki komfort jazdy i dobrze tłumi nierówności nawierzchni.

Warunki drogowe, w których przyszło nam testować ten model pokazały też dobrą trakcję. Wprawdzie jej elektroniczna kontrola miała dużo pracy, a kontrolka bez przerwy „migała”, to jednak Toyota dzielnie brnęła przed siebie w kopnym śniegu nawet „pod górkę”.

Standardem jest napęd na przednią oś, ale opcjonalnie dostępny jest napęd na 4 koła. Jednak dotyczy to tylko wersji 1.2 T z konwencjonalnym, benzynowym napędem. W hybrydzie (ze względu na akumulatory) ta opcja nie występuje.

Ofiara downsizi’ngu

Toyota C-HR 1.2 T - Test Moto3m-1330246Wiele krytycznych uwag zbiera podstawowa jednostka napędowa stosowana w Toyocie C-HR. Silnik o pojemności 1.2 litra wzbogacony o turbosprężarkę generuje 116 koni mechanicznych i jest jedną z ofiar… stereotypu.

Tak naprawdę poza symboliczną pojemnością trudno mieć do tego silnika większe zastrzeżenia. Motor pracuje spokojnie, nie wpada w wibracje, jest bardzo cichy i zapewnia przyzwoite osiągi.

W połączeniu z manualną, 6-biegową skrzynią biegów osiąga 100 km/h w 10.9 sekundy, a maksymalna prędkość dochodzi do 190 km/h. To 0.1 sekundy i 20 km/h więcej niż odmiana hybrydowa, która ma silnik spalinowy 1.8, a łączna moc układu wynosi tam 122 KM.

Cieniem kładzie się tutaj tylko zużycie paliwa, które w czasie naszego testu, podczas miejskiej jazdy oscylowało w okolicy 8,5 litrów benzyny na 100 km. A to nawet o 1.5 litra więcej niż deklaruje producent i dwa razy tyle, ile teoretycznie zużyć powinna odmiana hybrydowa.

Toyota C-HR 1.2 T - Test Moto3m-1330229

Od 79 900 zł 

Bazowa odmiana Toyoty C-HR w wersji Active kosztuje 79 900 zł za egzemplarze wyprodukowane w 2016 roku i 81 900 zł z 2017 roku. W jej wyposażeniu znajdą się jednak takie elementy jak np. stalowe koła, zabraknie centralnego wyświetlacza,a klimatyzacja będzie manualna.

Kolejna w cenniku, od 89 900 zł, jest odmiana Premium i to właśnie od niej polecamy interesować się C-HR.

Testowany model Prestige Prime oferowany jest od 117 400 zł.

Toyota C-HR 1.2 T - Test Moto3m-1330249

Tabela danych technicznych

Tabela danych technicznych

NAPĘD
Silnik: typ/pojemność/cylindry/zawory – benz./1197/R4/16
Moc maksymalna (KM/obr./min) – 116/5200-5600
Maks. mom. obr. (Nm/obr./min) – 185/1500-4000
Skrzynia biegów/napęd – man. 6/przedni

OSIĄGI
Przyspieszenie 0-100 km/h (sek) – 10.9
Prędkość maksymalna (km/h) – 190

WYMIARY I MASA
Dł./szer./wys. (mm) – 4360/1795/1565
Masa własna/ładowność (kg) – 1320/525

Cena – 81 900 zł (C-HR Active)

 

Naszym zdaniem

C-HR świetnie jeździ i jeszcze lepiej wygląda. Oferuje dobre wyposażenie z dziedziny komfortu jak i bezpieczeństwa. Kosztem tego wszystkiego jest jednak mniejsza funkcjonalność samochodu, niż ta do której przyzwyczaiła nas Toyota. Biorąc natomiast pod uwagę emocje jakie wywołuje ten samochód, można przymknąć na to oko i skupić się na jego wyglądzie oraz prowadzeniu.

Głębszych przemyśleń wymaga nie to czy warto go kupić, lecz to na jaką wersję się zdecydować. 1.2 T jak na swoją pojemność jest dość paliwożerne, ale w przeciwieństwie do oszczędnej hybrydy oferowane jest z opcjonalnym napędem na 4 koła.

Cena samochodu nie należy do najniższych, ale przy odpowiedniej konfiguracji jest do zaakceptowania.

Skomentuj

komentarzy

Zobacz również

Dodge Challenger 392 SCAT PACK Widebody – mięśniak z Ameryki

Dodge Challenger to samochód bezkonkurencyjny. Jest oderwany od rzeczywistości, tak jak większość polityków w naszym ...

3 komentarze

  1. Odebrałem swoją C-HR w końcu listopada(wersja hybrydowa premium).Dotychczasowe opisy odzwierciedlają faktycznie jej zalety i wady.Stan licznika 900km,spalanie 5l/100(spokojna jazda pozamiejska 4,2l/100).Ocena za wygląd 6+,prawie identyczna jak mój wiek 60+
    Auto warte wydanych pieniędzy.

  2. wygląd jest kwestią gustu, mi też się bardzo podoba, co do osiągów osoba która testowała spalanie w c-hr chyba miała ciężką nogę. takie spalanie idzie uzyskać przy gazie do dechy a nie podczas normalnej jazdy. wbrew pozorom to oszczędne auto.

  3. Mam przyjemność od 6 mieś. jeżdzić C-HR ką 1,2 turbo. Średnie zużycie paliwa na 100 km to 6,0 l w cyklu mieszanym . Bardzo lubię to auto choć przyznaję że tylne siedzenia nie są wygodne i nadają się tylko do jazdy okazjonalnej . Przód – Okj . Widoczność do tyłu utrudniona – trzeba uważać . Zawieszenie auta świetne . Bardzo dobrze i lekko się ją prowadzi . Dla rodziny z dwójką dzieci trochę mała – nie polecam . Cieszę się że nareszcie Toyota wypuściła na rynek tak piękne auto na miarę 21 wieku. Gratuluję . Pozdrawiam – Hanna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *