wtorek , 21 września 2021
ds-4-moto3m-750x200
Baner-MB-Witman-750x200-stycze-2021
BnaerToyotaWalder-nowaToyotaHighlander750x200luty2021
Baner_Porsche_Centrum_Sopot_wrzesień2021_Taycan
previous arrow
next arrow
ds-4-moto3m-750x200
Baner-MB-Witman-750x200-stycze-2021
BnaerToyotaWalder-nowaToyotaHighlander750x200luty2021
Baner_Porsche_Centrum_Sopot_wrzesień2021_Taycan
previous arrow
next arrow
Volv Car Plichta Gdynia - baner czerwiec
Fot. MOSG

Udaremniony wwóz półtorej tony akumulatorów i złomu w Gdańsku

Blisko półtorej tony odpadów w postaci zużytych akumulatorów, chłodnic i innych części samochodowych próbował przywieźć ze Szwecji do Polski 44-letni gdynianin, którego skontrolowali w czwartek w Gdańsku funkcjonariusze Straży Granicznej.

Fot. MOSG
Fot. MOSG

Mężczyzna został w południe zatrzymany do kontroli drogowej chwilę po tym, jak zjechał z promu przybyłego ze Szwecji. W kierowanym przez niego dostawczym Volkswagenie strażnicy graniczni zauważyli przykryte rzeczami akumulatory i inne zużyte części samochodowe, postanowili więc dokładniej sprawdzić ładunek.

Okazało się, że 44-latek wiózł łącznie 128 akumulatorów, 8 chłodnic samochodowych, felgi, kilkadziesiąt zniszczonych tarcz hamulcowych, zużyte części samochodowe i inne metalowe elementy o łącznej wadze prawie półtorej tony. Według oświadczenia mężczyzny, wszystko miało trafić na jedno z gdyńskich złomowisk.

Kierowca nie miał żadnego zezwolenia na przywóz odpadów, dlatego został zatrzymany i po wykonaniu czynności procesowych zwolniony. Złom został zabezpieczony przez funkcjonariuszy z gdańskiej Placówki Straży Granicznej, o zdarzeniu poinformowano też Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Gdańsku.

Za przywóz odpadów z zagranicy wbrew przepisom kodeks karny przewiduje karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Źródło: MOSG

Skomentuj

komentarzy

Zobacz również

Gdańsk testuje zeroemisyjny autobus Mercedes eCitaro G

Przez najbliższe dwa tygodnie Gdańsk, jako pierwsze miasto w Polsce, testował będzie elektryczny autobus przegubowy …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *