Strona główna / Trójmiejskie drogi - Wasze nagrania / [Wideo] Mercedes „zaalarmował” policjantów po tym, jak jego właściciel uderzył w filar podziemnego parkingu

[Wideo] Mercedes „zaalarmował” policjantów po tym, jak jego właściciel uderzył w filar podziemnego parkingu

Elbląscy policjanci interweniowali na parkingu jednego z centrów handlowych, gdzie kierowca sportowego Mercedesa uderzył w filar oraz inne auto. Nie byłoby w tym nic nietypowego, gdyby nie fakt, że funkcjonariuszy o zdarzeniu „poinformował” sam samochód sprawcy. Już wkrótce 20-letni kierowca odpowie za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym oraz za kierowanie autem pod wpływem środków odurzających.

Zdarzenie miało miejsce 6 sierpnia po godzinie 17.00. Mniej więcej o tej porze policjanci zostali zaalarmowaniu o kolizji na parkingu jednego z centrów handlowych. Nie byłoby w tym nic nietypowego, gdyby nie fakt, że funkcjonariuszy o zdarzeniu „poinformował” samochód sprawcy.

86-137383

Fot. KMP Elbląg
Fot. KMP Elbląg

Z ustaleń policjantów wynika, że 20-latek nie zapanował nad sportowym Mercedesem i uderzył w inny pojazd oraz filar. Uderzenie było na tyle silne, że od pojazdu oderwane zostało przednie koło. W aucie w chwili zdarzenia znajdowały się cztery osoby. Na parkingu, po którym poruszał się 20-latek obowiązuje ograniczenie prędkości do 5 km/h. Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy. Mężczyzna był trzeźwy. Policjanci poddali go jednak badaniom na zawartość narkotyków, a te wyszły pozytywnie. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń.

Już wkrótce kierujący Mercedesem odpowie przed sądem za spowodowanie kolizji, zagrożenia w ruchu drogowym oraz jazdę pod wpływem środków odurzających. Oznacza to, że może mu grozić kara do 2 lat pozbawienia wolności. Co więcej, będzie musiał pokryć także szkody spowodowane swoją niefrasobliwą jazdą.

Źródło: KMP Elbląg. Autor: kom. Krzysztof Nowacki oficer prasowy KMP w Elblągu

Skomentuj

komentarzy

Zobacz również

Zima znów zaskoczyła…

Nagranie kolizji na rondzie w Kościerzynie. Uwzględniając komentarze nagrywającego i jego towarzysza – chyba mamy ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *